sobota, 12 listopada 2016

Prezydent - Mr. Donald John Tramp

XLV Prezydent Elekt - Mr. Donald Trump opowiada się za Ameryką katolicką. Jakie będą Stany Zjednoczone Ameryki Północnej? Czy można poprowadzić politykę USA w oparciu o Dekalog oraz Nowy Testament? XXI wiek - około dwa wielki chaosu globalnego na całym dosłownie świecie w kwestiach religijnych oraz ateizmu i eugeniki - i nagle takie deklaracje od człowieka tworzącego swój własny świat w dążeniu do pewnej perfekcji. Tak jest w biznesie, relacjach personalnych ze wspólnikami i pracownikami.

źródło:
http://www.movieforums.com/community/attachment.php?attachmentid=25894&d=1465887655



Czy nastała era Trump? Trzeba brać wszystko pod uwagę - bo oto od dawna nie było na stanowiskach prezydenckich USA i Rosji - dwóch polityków, którzy bezwzględnie odżegnują się od wolnego interpretowania roli ludzkości w oparciu o religię chrześcijańską. Co prawda daleko będzie obydwu prezydentom do osiągnięcia kompromisu politycznego, ekonomicznego i militarnego w oparciu o wiarę lub jej elementy - bo świat nie opiera się jednak tylko na tym, co zrobią prezydenci USA i Rosji. 

Trudno też napisać, że USA, to państwo z krajami o strukturze jedynie chrześcijańskiej a na pewno nie katolickiej - bo Konstytucja USA http://www.usconstitution.net/const.pdf opierająca się co prawda o wiarę w Boga - pozostawia wolny wybór każdemu obywatelowi USA w kwestii sumienia i wyznania. 


wersja polskojęzyczna


Prezydent Elekt Mr. Donald Trump wypowiedział już swoje zdanie - ale pozostaje wiele kwestii mogących budzić kontrowersje. Otóż skoro wiara w Boga, budująca rola katolików i chrześcijan - to totalna zapowiedź ograniczeń wobec chociażby obywateli Meksyku jest mijaniem się z tradycją chrześcijańską. Podobnie jest opieranie deklaracji wyborczych o religię lub wyznania religijne. Trudny orzech do zgryzienia będą mieli dziennikarze ale przede wszyscy dostojnicy Kościołów chrześcijańskich w podejmowanych negocjacjach politycznych pomiędzy USA a polityką państw "obozu" chrześcijańskiego w XXI wieku - mającego problem z "obozem" wyznającym religię mahometańską. 

Będzie więcej kontrowersji - bo na Ziemi klonuje się ssaki - także ludzi, dokonuje się zmian płci a także zaistniała w wielu państwach trzecia płeć - co już samo w sobie koliduje z deklaracjami wstępującego na urząd prezydenta USA. 

W czasie kampanii prezydenckiej Mr. Donald Trump wiele obiecywał podnosząc poprzeczkę kontrkandydatce - jednak to on wygrał i pozostawił na polu bitwy politycznej prawie połowę elektoratu USA - co nie jest bez znaczenia - bowiem każdy przeciwnik jest wrogiem w mniejszym lub większym znaczeniu. Czy Mr. Donald Trump podoła "mniejszości" politycznej, religijnej i ekonomicznej - w drugiej dekadzie XXI wieku? 

Poprzednicy wstępującego na urząd Prezydenta USA


uczynili dla państwa tyle, że jest to państwo skrajnych kontrastów ekonomicznych, religijnych, ateizmu ale także nieograniczonej wiary w to, że Ziemia, ludzie i wszelkie stworzenie na Ziemi zawdzięcza istnienie Bogu. Jaki jest więc najbliższy los Ziemi?


Czy USA nadal będą państwem mającym poza militarną - dominację na świecie? Wydaje się, że polityka amerykańska pomimo ogromnych problemów ze spójnością sprawdza się bardziej niż polityka w nowej wersji Unii Europejskiej. Warto podkreślić, że uważane za państwo komunistyczne Chiny - stanowią o tym, co dzieje się tak naprawdę ze światem - bo to w Chinach wytwarza się najwięcej tego, co jest w powszechnym użytku wśród zwykłych zjadaczy chleba powszedniego. 

O tym, jak rządzi się Stanami Zjednoczonymi Ameryki - napisano zapewne miliony prac i wygłoszono miliony wykładów - nie zaszkodzi więc poczytać o tym, co przed nowym prezydentem stoi jako zadanie dzielone z Kongresem USA 


O doktrynie podziału władzy w USA przeczytacie sięgając do pliku PDF, który wam polecam jako obowiązującą lekturę, aby móc dyskutować o roli Mr. Donald Trump w polityce zagranicznej USA - co stanowi wyzwanie 


zarówno dla władz UE, jak też reszty świata, która może nie jest tak silna ekonomicznie, jak UE ale radzi sobie nie gorzej bo wytworzyła mechanizmy obronne przed niemożliwym, co pokazują ostatnie lata najazdu UE przez imigrantów z zewnątrz. 

Temat rzeka - więc może powrócę do kontynuacji lub napiszę zupełnie nowy post. 


sobota, 29 października 2016

Sezon na parówki?


O parówkach wiemy prawie wszystko - to, co najgorsze także jest znane powszechnie. Jednak sezon na parówki - niezdrowe ale podsycane dodatkami w trakcie produkcji podnoszącymi walory smakowe - stające się aromatyczne i pulchne. - Jadamy parówki jako zamiennik mięsa - szybciej można je przygotować - kilka minut we wrzątku - są gotowe z musztardą i chrupiącym pieczywem. Także jako wkładka hod-dogów ale nawet są jadane na zimno. Przespektywy rynku parówkowego przedstawiają się dla producentów obiecująco. - Czy podniesie to poprawę zdrowia konsumentów?

źródło:
strona internetowa


"Co jemy w parówce?"


Dietetycy przestrzegają, informują ale nie zabraniają jadania parówek - co jest oczywiste - bo ludzi nie można zmusić do jadania substytutu męsa, które celowo jest drogie - stanowiąc jednocześnie pokarm "bogów". - Jadanie parówek jest więc nie tylko nieloogiczne ale o wiele droższe niż jadanie mięsa wolowego, wieprzowego, drobiowego lub z ryb, skorupiaków jadalnych itp. 


Jak to wygląda na etapie produkcji parówek w zakładzie produkcji mięsnej?


W interesujący sposób o parówkach pisz bloger Artur Topolski, do którego zaglądam dość często - dlatego polecam lekturę http://arturtopolski.pl/parowki-chemia-mieso-zdrowie/ tematu ale także bloga, gdyż jest tam bardzo dużo o odżywianiu - według Artua Topolskiego - zdrowym odżywianiu. 

W kręgach, które kształtowały moją świadomość deitetyczną - na pewno nie byłoby miejsca na parówki - natomiast było mięso z zająca, królika, drób i powszechnie jadane wieprzowina i wołowina. Na pewno ryby ale także mięso z raków jako delicje na stole. Nie mam żadnych uprzedzeń do jadania żabich udek i tuszek ślimaczych przyrządzonych w wersji domowej. Ale to jest oczywiście już pewne utrudnienie. - Parówki nie wymagają aż tyle zachodu, aby je spałaszować. 

Co więc można znaleźć w parówkach? Otóż jest to skomplikowane bo pomimo HACCP oraz reżimowych kontroli - produkcja parówek nieustannie jest ponawiana na wiele sposobów, co podnosi tylko asortyment http://www.pttz.org/zyw/wyd/czas/2005,%203(44)/09_Tyburcy.pdf ale nie koniecznie oznacza różnicę składu. Czytając materiały i opracowania naukowe - można pokusić się o stwierdzenie, że jadanie parówek jest tym samym co jadanie chleba powszedniego - z ogromnych piekarni produkujących "gliniane pieczywo".

źródło:
http://25.media.tumblr.com/2ecb5b3f83f761f264549dacd444e525/tumblr_mfq9cmbv7N1qdezf9o1_500.gif

O parówkach warto poczytać także tutaj 


gdyż jest to opracowanie naukowe - mogące wiele wyjaśnić. 

Szkoda, że nie jest promowane jadanie dobrego mięsa oraz nie są promowane nawyki kuchni staropolskiej. 



piątek, 23 września 2016

Kto zabił naprawdę - polską rodzinę?

Zapomnieli już Polacy historię zadręczonego polskiego dziecka. - Dziecku wieczne odpoczywanie racz dać Panie.

Jednak jest wiele wątpliwości co do sensu tej śmierci i kolejnych następujących po sobie dwóch kolejnych śmierci samobójczych w więzieniach Wielkiej Brytanii. 


Mijają lata - nie ma na tym świecie obwinionych, skazanych: matki i ojczyma.




Kogo bali się - matka i ojczym małego Polaka? Czy polska rodzina stała się obiektem nękania instytucjonalnego i dlatego ukrywali swoje problemy? Czy postawa matki i ojczyma zostały dokładnie zbadane? Czy dramat dziecka był wynikiem terroru na Polakach? Czy polski wymiar sprawiedliwości zbadał dokładnie sprawę i poddał analizie nie tylko wersję brytyjską ale uwzględnił okoliczności - że Polacy od kilku lat są traktowani bardzo dyskryminująco w Zjednoczonym Królestwie?

Jedno jest pewne - ofiarą bezbronną było dziecko, któremu niby pomagali i nie pomagali. Jak bardzo matka bała się tragicznej sytuacji społecznej w jakiej przyszło jej żyć i jak bardzo musiała bać się opieki społecznej, aby nie odebrano jej dziecka, które zaczęła katować. O morderstwach w wyniku stresu długotrwałego - nawet nikt nie wspomniał w ich sytuacji. 


Komu przeszkadzała polska rodzina w Wielkiej Brytanii, kto miał interes w tym, że gnębieni matka i ojczym popadali w patologię społeczną a ich stan psychiczny sprawiał, że zapominali o tym, że dziecko w ich domu zagrożone jest bardziej działaniami instytrucjonalnymi z zewnątrz niż jakiekolwiek w domu? 
Dlaczego matka i ojczym ukrywali dziecko w miejscu niewidocznym na pierwszy rzut oka? Znęcali się nad dziekciem? Być może. Ale być może bali się czegoś lub kogoś - czego nie można wykluczyć znając wszystko to, co wydarzyło się po śmierci chłopca.

Co się stało z ciałem chłopca? Czy polska prokuratura starała się uczestniczyć przy autopsji? Tutaj brakuje mi wiedzy o braku takiego udziału - tak samo brakuje informacji o tym, czy DNA chłopca zostało unicewstwione wraz z pochowaniem dziecka na wieczny spoczynek. 

W Wielkiej Brytanii działa "czarna wołga" uprowadzająca polskie dzieci, których rodzicom od pewnego czasu nie wioedło się, pozostwali bez pracy a także korzystali z systemu socjalnego? Trudno nie mieć domysłów na segregację społeczną i narodowościową. Jest takich pytań więcej. 

Rozmawiałem nie tak dawno ze Szkotem pochodzenia polskiego, który od początku tej tragedii poważnie śledzi wiadomości prasowe i dochodzi do wniosku, że wspomniana polska rodzina komuś przeszkadzała a dokładniej dziecko było obiektem zainteresowania służb adopcyjnych i dlatego matka bojąc się posądzenie o to, że dziecko jest otyłe zaczęła przymuszać syna do jadania soli. Wątek soli jest bardzo podejrzany - bo małe dzieci nie lubią soli a sól podawana łyżeczkami jest wręcz nie do przełknięcia.

Dlaczego dziecko nie miało swojego miejsca w domu? Wina matki i ojczyma? A może to ich lęk przed angielską rzeczywistością, w której byli ale sobie nie radzili a na pomoc liczyć nie mogli - bo dookoła odbierano polskie dzieci rodzicom?

Komu zależy w Wielkiej Brytanii na tym, aby polskich rodziców stawiać w jak najgorszym świetle społecznym? - Dlaczego na Polaków są napady i morderstwa a ofiary nie otrzymują pomocy od Rządu RP? Dlaczego pomawiani Polacy o przestępstwa nie otrzymują pomocy od państwa polskiego w różnych sytuacjach - kiedy oficjalnie popadają w konflikt z prawem brytyjskim? Ale można przypuszczać, że popadają - bo zostali wytypowani na przestępców.

Czy MSZ RP i Ministerstwo Sprawiedliwości RP, Prokuratura Krajowa dołożyły wszelkiej staranności, aby dokładnie poznać przyczynę tragedii polskiej rodziny, w której nikt nie zamierzał umierać i nikt nie planował być mordercą ani samobójcą? A może brytyjskie służby i organa zajmujące się sprawą dokonały ogromych przekłamań w sprawie a Polacy pozostawieni sami sobie nie potrafili nawet się bronić a wcześniej nie potrafili bronić dziecka przed pogarszającą się sytuacją materialną i społeczną polskiej rodziny branej na cel przez brytyjskie służby socjalne i migracyjne?

To tylko pytanie, jakie nasuwają się mojemu znajomemu Szkotowi z polskimi korzeniami rodzinnymi. 

Czy Archiwum X
http://www.policja.pl/pol/tagi/70,archiwum-X.html podejmie się badania tej tradedii polskiej rodziny? Czy Archiwum X lub Prokuratura Krajowa RP podejmą się zbadania wszystkich przypadków odbierania polskich dzieci polskim rodzicom oskarżanym o wszelkie przestępstwa - aby tylko odebrać im dzieci? 

Ilu rodzinom uda się nie ucierpieć wskutek fałszywach oskarżeń, podstępnych działań i sfingowanych procesów karnych? Na ilu polskich dzieciach będzie widmo sierocego życia wskutek terroru instytucjonalnego? 

Podaj dalej! Nie wiń nie znając dokładnie podłoża tragedii. Osądzili ich sędziowie angielscy - ale bez udziału szczegąłowego badania psychiatrycznego, wywiadu i analizy sytuacji rodziny emigreacyjnej. 



piątek, 2 września 2016

Kosztowna szkoła

Nie tylko rodzice wiedzą, jak bardzo kosztowne jest kształcenie w publicznym systemie bezpłatnej edukacji, gdzie za wszystko trzeba płacić jakby to był prywatny biznes. 
W Konstytucji RP jest jasno określone, że kształcenie jest darmowe - ale to złudne i wprowadzające ogromny nieład prawny określenie nie daje żadnych gwarancji. 

Tutaj polecem repozytorium:


źródło:
strona internetowa



źródło:
strona internetowa


"Obrona nowożytnej koncepcji praw dziecka.
 Kilka refleksji w kontekście myżli pedagogicznej Jana Jakuba Rousseau"
 Małgorzata Kozak


Złudne darmowe kształcenie jest państwowym super biznesem nakręcającym miliony etatów i producentów wszystkiego, co można "wepchnąć" uczniowi i rodzicom - jako potrzebne, ważne a także niezbędne i ustawowo konieczne. 

Brakuje w tym wszystkim karnej odpowiedzialności nauczycieli za brak efektów nauczania w szkołach piblicznych. Dlaczego to jeden uczeń ma się dobrze po szkole podstawowej a inny ledwo duka czytając a o logicznym myśleniu nie ma mowy?

Dlaczego tak trudno ujednolicić prawnie odpowiedzialność nauczycielską za efekty pracy? Nie egzaminy ale testy i to bezwzględnie do zaliczenia na każdy koniec roku szkolnego. W przypadku braku zaliczenia - diagnoza psychiatryczna i ocena psychologiczna ucznia a także testy bezwzględne dla nauczycieli - czy akurat ich poziom wiedzy pedagogicznej jest odpowiedni do uczenia zbiorowego. 
Zbyt wielu nauczycielom bowiem wydaje się, że potrafił zapanować na umysłami dziesiątek dzieci i przekazać odpowiednią wiedzę. 
Koszty kształcenia "darmowego" są więc powiększane poprzez kumulowanie dodatkowego kształcenia, marnych wyników tegoż kształcenia a także nieudolność w przekazywaniu wiedzy. 

Polska edukacja chociaż dość dobrze się trzyma na europejskim poziomie - to jednak można wiele zarzucić tej edukacji jeżeli wziąć ilość bezrobotnej młodzieży w wieku około dwudziestu lat.

Po pierwsze - wszystkie koszty podręczników i przyborów szkolnych a także ubrań związanych z obowiązkiem szkolnym powinny być odliczane w rozliczeniu deklaracji podatkowej. Bezwzględnie wszystkie i każdemu bez wyjątku - do kwoty ustawowej określonej na podstawie wyliczeń kosztu zakupu niezbędnego wypoasażenia dla ucznia. 
Wtedy nauka staje się darmowa, kiedy jej koszty nie obciążają rodziców a kwoty poniesione na kształcenie dziecka są odliczane od dochodu rodziców.

Zapraszam na kolejne tematy w blogu. 


piątek, 5 sierpnia 2016

Interpelacja nr 4903


Sejm VIII kadencji i siódemka posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. I czego ta siódemka postanowiła dokonać dla "wybicia się" na arenie polityki międzynarodowej Polski? 



źródło:


Otóż moderatorzy strony internetowej Wolnej Republiki Liberlandu opublikowali "wolę narodu" wyrażoną "aż" siedmioma głosami posłów na Sejm RP. 

Co za bzdura roi się w głowach tych posłów opłacanych przez podatników? Jakaż to inna inicjatywa w interpelacji na rzecz narodu polskiego została wysunięta przez tą siódemkę wybrańców losu a dokładniej wolą ograniczonej części obywateli Rzeczypospolitej Polskiej? 
Teraz albo nigdy! - Tak można ocenić postawę tych posłów.

Owszem Republika Liberlandu istnieje i nawet działa na arenie międzynarodowej a zwłaszcza intensywnie zyskuje poparcie na terenie Wielkiej Brytanii.

Czesi postanowili wybudować sobie dom na terenie niczyim. - Tak się bowiem złożyło, że po rozpadzie Jugosławi "ktoś" zapomniał o "skrawku" na Ziemi, która długo nie miała właściciela. Dziwne? Trochę ale jednak stało się w końcówce XX wieku w europejskim bałaganie i chaosie. 

"Ogrom" zainteresowania losem Liberlandu jest przytłaczający


źródło:

Polskich fanów festiwalu jest niespełna setka. Owszem upoważnia ten fakt do prawa głosu ale żeby posłowie zajmowali się w kryzysie ekonomicznym Polski akurat "tak ważnym problemem" jak uznanie Republiki Liberlandu - to trąci ironią. 

O obywatelstwo w Republice Liberlandu ubiega się około 101 tysięcy osób. Sporo, bo to jest około trzy razy więcej niż obywateli Lichtensztajnu. 


Jak więc interpretować wydawanie pieniędzy polskich podatników na Interpelację nr 4903?

Owszem jestem nawet zwolennikiem wykorzystania pożytecznie "ziemi niczyjej" - porzuconego skarawka Ziemi - co jakby przeczy logice w Europie, gdzie jakby brakuje ciągle ziemi dla Europejczyków. 
Jaki jest więc przyczynek powstania Liderlandu? 
Teorii jest wiele - są powody ekonomiczne, polityczne i humanitarne. Otóż Wolna Republika Liuberlandu mogłaby udzielać między innymi azylu politycznego, transferować i przyjmować środki finansowe itd. 

Co więc daje Interpretacja nr 4903 Polakom? Chyba nic. A może nawet pogrąża pewne sfery ekonomiczne interesów narodu polskiego. 

Jako obserwator Liberlandu od samego powstania inicjatywy mogę napisać, że polscy posłowie nie mają prawa żądać i ustanawiać żądań tego typu tylko dlatego, że nie mają pomysłu na Interpelacje związane z poliyką polską i interesami polskich obywateli w Polsce.

Nie mniej poszło wszystko w świat. Teraz Minister Spraw Zagranicznych ma dodatkowe zajęcie - bo zajmować się m.in. okradaniem polskich rodziny z polskich dzieci w UE - czasu za bardzo nie ma. Tak samo, jak polscy posłowie nie stoją murem za interesami polskich rodziny na terenie UE a ci, którzy niejako krzyczą o tym - w dużej mierze na krzyczeniu pierwszego kontaktu przestają i zmieniają front prząd ku temu, co daje łatwiejszy dostęp do mikrofonu na mównicy sejmowej. 


Niestety Republika Liberlandu nie zatroszczyła się o polskie tłumaczenie strony, co jakby samo w sobie przeczy polskim intertesom w sprawie Liberlandu.

Więc wolny Liberland ale głosami w Brukseli i ONZ.


środa, 3 sierpnia 2016

140 milionów a może więcej

Około 140 milionów PLN - tyle jest szacowany przekręt na metalach szlachetnych. Tylko 140 milionów po kilku latach śledztwa i obserwacji działań zogranizowanej grupy przestępczej parającej się ustawianiem "słupów". Jak na obrót w stawkach VAT do nie wiele - te 140 milionów złotych - jednak dość poważny interes dla grupki "podatników" nie chcących uczciwie pracować i płacić podatki na potrzebujących w społeczeństwie oraz na funkcjonowanie państwa polskiego, które wielu z nich zapewne na imprezach typu mecz reprezentacji polskiej itd. oblewali obficie piwem udając patriotów itd. Właśnie tak wygląda "patriotyzm" wielu biznesmenów w Polsce. Ale do tego powrócę. 

WPROST napisał tak:

źródło:

Gang to zawsze element mafii - więc, czy poza kilkoma gangsterami udającymi biznesmenów  ślad wiedzie dalej? Czy spodziewane są dalsze zatrzymania? Czy może zatrzymano się na tym etapie, gdzie "góra" może czuć się bezpiecznie?

źródło:

Rola takiego kruszcu, jak srebro w polityce państwa jest znacząca a handel nim jest objęty podobno kontrolą. Ale jaką konrolą - skoro tak długo obracano nielegalnie fakturami, że doszło do strat rzędu 140 milionów złotych? 
Oczywiście nie można przy każdym prezesie postawić wywiadowcy skarbowego ale można przecież uprościć procedurę składania zeznań podatkowych poprzez nagrywanie takiego oświadczenia poza papierkowymi i elektronicznymi oświadczeniami - także ustnie do kamery, co powinno być ewidencjonowanie. Łatwiej jest wykryć sprawcę przestępstwa patrząc na niego podczas oświadczania nieprawdy lub zatajania prawdy. 

źródło:

Skomplikowany charakter jest wtedy, gdy w porę sprawy nie jest odpowiednio dozorowana na etapie bienesu, księgowości oraz regularnych kontroli - co przy obrocie kruszczem szlachetnym w dużej ilości powinno być priorytetem urzędów skarbowych i wywiadu skarbowego. Jednak nie było - a dopiero Policja poprzez jakieś źródła dociera do sedna sprawy w połowie "piramidy" oszustów podatkowych. 

Trudno godzić się z postępowaniem oszustów, którzy mając polskie obywatelstwa w czasach trudnych dla polski wyprowadzają ogromne kwoty uszczuplając należności z tytułu VAT. 

Podobne tematy można odnaleźć w działalności pewnego prezesa, którego "transparentność" może postawić na nogi nie tylko urząd skarbowy - ale o tym w linku poniżej:



Polecam wam stronę - gdzie możecie dokonać użytecznych zakupów w obronie swoich praw przed oszustami podatkowymi i nie tylko:

http://webep1.com/Zobacz/To?a=21558&mp=4310&r=Lw2



ZAPRASZAM


środa, 27 lipca 2016

Terror i terroryzm instytucjonalny na rodzinie

Przez Europę a dokładniej przez Unię Europejską przelewa się fala "powodziowa" zamachów terrorystycznych oraz aktów określanych jako szaleństwa terroru społecznego a jednocześnie trwa terror wobec między innymi polskich rodzin i polskich dzieci w kilku państwach UE, gdzie na cel stawiane są przede wszystkim dzieci imigrantów - polskich ale nie tylko.

Tak więc terror - bo emigranci z państwa islamskich opanowali strukturę społeczną UE na poziomie wprowadzania swoich praw i porządków w imię religii oraz dyktat przywódców państw pochodzenia. 

Ale terror instytucjonalny - bo ... to UE

Co więc się dzieje z UE, że po pierwsze daje przywileje przybyszom spoza UE a ogranicza te przywileje obywatelom UE? Tak dzieje się od kilku lat w Wielkiej Brytanii, gdzie trwa wchłanianie emigracyjnej fali uchodźców pochodzenia muzułmańskiego - przy jednoczesnej "rzezi niewiniątek" - jakimi są polskie dzieci mające polskie obywatelstwa i notorycznie poddawane izolowaniu od polskich rodziców. 

źródło:

A więc skoro Minister Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej deklaruje pomoc jednej rodzinie - to obowiązek ten przenosi się na wszystkie polskie rodziny dotknięte terrorem instytucjonalnym na terenie wszystkich państw UE, gdzie zabierane są podstępnie polskie dzieci polskim rodzicom pod przeważnie sfałszowanymi zarzutami - bardzo często o podłożu rasistowskim a nawet politycznym - bo ktoś przecież na tym ma interes i zarabiają rzesze pracowników socjalnych i nie tylko. 

źródło:

Zmieniły się w Polsce rządy polityczne - podobno do władzy doszli patrioci i politycy obiecujący poprawę ochrony praw Polaków także na terenie Unii Europejskiej. Co się więc dzieje, że nadal trwa terror wobec polskich dzieci i polskich rodzin w UK, Niemczech, Szwecji i Norewgii będącej poza UE ale w strefie unijnej? 

Przerwane szczęśliwe dzieciństwo polskiego dziecka w Szkocji



źródło:

W tłe działania podstępnych służb socjalnych pojawiły się "hieny" a nawet "chieny" - czyli ludzie nie mający odrobiny godności ale za to masę prywatnego interesu politycznego głównie i prywatnego w działaniach tak zwanych pozorowanych. Tutaj podam tylko, że ja i mój syn jesteśmy ofiarami takich "hien" - które działając w organizacji antysystemowej tak zwanej - pod przykrywką fundacji nie pomogli tak naprawdę żadnemu polskiemu dziecku na terenie UE a szczególnie w UK i Niemczech. 
Szczegóły na formularz kontaktowy.

źródło:


źródło:

Rodzi się więc pytanie zasadnicze - czy Rząd RP pod przewodnictwem PiS i Premiera Beaty Szydło wydaje więcej na domniemany terroryzm islamski w Polsce czy właśnie z tego powodu brakuje na walkę z terrorem instytucjonalnym w UE wobec polskich rodzin i polskich dzieci?

źródło:
http://katalog.muzeum.krakow.pl/sites/default/files/imagecache/museum_object_picture_fullsize/remote/mnk/miniatures/59/4/03-ryc-012621001_1350284160459.jpg

A może terror jest pojmowany inaczej przez polityków rządzących polskim państwem - jeżeli wydają miliony na warkę z terroryzmem a pozostawiają polskie rodziny i polskie dzieci pod terror insytytucjonalny w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwecji lub Norwegii? 

Gdzie jest granica absurdu? Terror instytucjonalny jest bardziej krzywdzący niż domniemany terroryzm, na który wydawane są miliony złotych w celu zabezpieczenia domniemanych ofiar przed domniemanymi sprawcami. 
Terror instytucjonalny dotyka konkretne polskie dzieci i konkretne polskie rodziny w państwach UE - gdzie Rząd RP nie wydaje na Polaków w terrorze instytucjonalnym praktycznie żadnych pieniędzy na pomoc prawną, na pomoc socjalną i na pomoc psychologiczną dla dzieci i ich rodziców. 

POLECAM 

Warszawskie Kolegium Doskonalenia Kadr




sobota, 16 lipca 2016

Anty-systemowe szkodniki

Nie posiadają żadnych możliwości do realizacji zmian systemowych w polskim systemie prawnym. Tworzą organizację anty-systemową - co oznajmia ich prezes publicznie. - Podszywają się raz pod patriotyczne ruchy i partie określane jako prawicowe, innym razem wykazują antypolskie działania a przede wszystkim prawie wszyscy pracują w oparciu o kapitał daleko wywowdzący się z systemów ekonomicznych nieprzychylnych gospodarce polskiej. Anty-systemowe szkodniki w realnym systemie polskiego państwa - opartym na Konstytucji oraz umowach międzynarodowych. 


Antysystemowe - czyli wrogie wszystkiemu, co jest nie należące do struktury organizacji antysystemowej!




Jakiś czas temu pojawił się na polskiej scenie politycznej pewien szaleniec, któremu nie udało się wejść do Sejmu RP jako poseł na Sejm. Nie udało mu się bo miał bardzo niskie poparcie ale za to ogromne aspiracje do rządzenia ludźmi a szczególnie do wzbogacania się kosztem podatników - bo nieudane interesy biznesowe przyprawiają go kombinowanie wręcz przestępcze. 


Tak oto Tomasz Lingo - stara się "bez dużej wiedzy na temat tego co dzieje się w parlamencie i jak się tam prawo tworzy" - wejść do Parlamentu lub do władz lokalnych. Bez wiedzy ale za to z "plecami" jak to każde resortowe dziecko. 




Prezes anty-systemowy oświadcze, że nie trzeba znać się na polityce - aby tworzyć system polityczny. Ten sam prezes twierdzi, że nie trzeba znać się na prawie - aby tworzyć prawo. 


Tomasz Lingo ukończył Politechnikę Wrocławską i otrzymał dwa tytuły: magistra oraz inżyniera budowlanego. 
Jako, że nie bardzo u niego z wiedzą na poziomie magistra a szczególnie z pisownią po polsku, pisownią samodzielnie dokumentów i pism urzędowych - powinien być sprawdzony, czy akurat jego praca magisterska nie jest plagiatem. 

Otóż, aby łatwiej dostać się do "koryta" jak to powszechnie się pisze i mówi o ludziach nie mających kwalifikacji społecznej do pracy na rzecz tegoż społeczeństwa a jedynie chodzi o ustawienie siebie i sobie najbliżyszych poprzez udział w okradaniu podatników w systemie budżetowego opłacania polityków nie wnoszących nic dobrego do ekonomii państwa a szczególnie narodu w tym państwie.

Stowrzyli sobie organizację antysystemową


Oczywiście już samo istnienie organizacji anty-systemowej w państwie zapala czerwoną lampkę w służbach spcecjalnych państwa - tym bardziej w czasach powszechnego terroryzmu. 
Terror jaki uprawia Tomasz Lingo wspierany przez struktury takich organizacji politycznych jak m.in. Ruch Kukiz15 - która to struktura nie posiada znamion partii politycznej a jedynie indywidualnych dążeń do innego porządku prawnego jak ten, który obowiązuje od 1990 roku w Polsce. 
Tomasz Lingo właśnie z ramienia Kukiz15 powołał do życia z innymi założycielami - Fundację Polak Polakowi Przyjacielem, o której jak to jest powyższej napisane - stwierdza, że nie posiada powiązań z instytucjami i firmami finansowymi. Tutaj Tomasz Lingo skłamał - bo na kłamstwie i oszustwie budował swoje życie od zawsze.


Jeżeli więc Fundacja Polak Polakowi Przyjecialem nie jest powiązana żadną strukturą z instytucjami i firmami finansowymi - to czym jest powyższy schemat? 

Tomasz Lingo powszechnie deklarował i deklaruje transparentność działań fundacji, że zapomina o tym, że istnieją przepisy prawa o tym, że nie wszystko jest jawne i nie wszystko prezes fundacji i sama fundacja może upubliczniać - a jednak upublicznia Tomasz Lingo tak wiele, że zagraża między innymi małoletniemu dziecku i rodzinie polskiej a także wielu innym osobom. Prezes FPPP jest przestępcą - który wykorzystuje w swojej działalności znajomości m.in. z prokuratorami, właścicielami mediów. 

Jendak Tomasz Lingo zapomina, że istnieje system prawny, z którym on nie chce się godzić ale musi ten system prawny póki co przestrzegać - bo jego anarchia prowadzi do krzywdzenia ludzi. 

Tak więc wprowadzanie anty-systemowej organizacji na salony, do Parlamentu oraz do Sejmu RP - już daje prawo do uznawania tej organizacji za organizację o charakterze przestępczości zorganizowanej, co określone jest przez Policję polską w następujący sposób:


Jak bardzo szkodliwe i małoefektywne są działania "sprawiedliwej przemocy" anty-systemowej przeczytacie poniżej otwierając link:



Tomasz Lingo podobnie, jak tysiące "resortowych i budżetowych dzieci" - dokonywał cudów, aby powołać twór określony jako fundacja - bo na partię polityczną trzeba nie tylko środków finansowych ale także ludzi, którzy potrafią tworzyć partie i jej struktrę. Dlatego podją przemoc także internetową wobec słabych - zasłaniając się filantropią i pseudo-patriotyzmem.  

Jak to łatwo wykryć gangsterkę udających filantropów karierowiczów mających na celu sianie nienawiści jednych wobec innych. Takie anty-systemowe a jednocześnie kryminalne działania pod płaszczykiem dobroczynności już nie raz pokazały, że "koryto" jest najważniejsze - a po drodze chociażby "wykosić" tysiące przeciwników tej andy-systemowej działalności. 

Tomasz Lingo poszedł na prostactkie działania - powołując się na symbole narodowe, symbole pamięci męczenników za prawdziwą wolność państwa polskiego - dąży do wejścia w sferę budżetową - skąd chce zapewnić sobie nie tylko świadczenia i stałe dochody ale przede wszystkim mieć udział w gnębieniu wszystkich tych, którzy nie pasują "ideologii" prezesa powołanej jesienią 2015 roku do życia fundacji określanej przez samego prezesa jako organizacja anty-systemowa. 
Zauważyć można także u Tomasza Lingo pogardę do ludzi z nizin społecznych oraz ludzi nie mających pracy lub chociażby karanych karnie - co jest powszechne w społeczeństwach a prawo do uważania za niewinnego lub po odbyciu kary - jest przywilejem każdego człowieka do uważania za niewinnego. 
Tomasz Lingo karierowicz internetowy - a nieudacznik w polityce - jednak gardzi każdym, kto nie jest oszustem takim, jak on sam. Zazdrość zżera Tomasza Lingo o majątki ludzi, którzy posiadają naprawdę ogromne fotuny i nie koniecznie ciężko pracujących na nie - a jednocześnie tomasz Lingo nie ma pokory wobec faktu, że Polacy i Polska - to dłużnik od wieków wobec bankowych systemów. Nie można bowiem opierać polityki państwa jedynie na debecie a takowy posiada państwo polskie, w którym Tomasz Lingo wraz z kilkoma innymi mu podobnymi powołał fundację zamiast parii politycznej. Wiadomo jednak, że partię polityczną zdecydowanie trudniej jest utrzymać a co dopiero wprowadzić do Parlamentu - gdy tym czasem fundację posiadającą sieciowe powiązania z instytucjami i firmami finansowymi - jest łatwiej zamienić w pralnię brudnych pieniędzy. 
Temat związany z Tomaszem Lingo jest tak obszerny, że zapewne jego przypadkiem zainteresują się wkrótce media o sile i mocy ujawniania każdego przypadku patologii antyspołecznej i anty-systemowej w jaką brnie ten magister inżynier, co to zabrał się po studiach za handel hurtowy i tworzenie sturktur anty-systemowych jednocześnie zarabiając na tym - nie licząc się z ofiarami jego działań. 

Jasno i transparentnie określone powyższej stanowisko UE w sprawie struktur zorganizowanej przestępczości na niwie społecznej i politycznej. 

Każdy twór antysystemowy w Polsce jest oczkiem w głowie wszelkiego rodzaju wrogów państwa polskiego jako gospodarki silnej i jednolitej. To właśnie antysystemowe organizacje i fundacje takie, jak ta, której prezesuje Tomasz Lingo jako "samozwańczy sędzia nad sędziami" - zwłaszcza w Internecie, gdzie czuje się bezkarny jako prezes i jako lider antysystemowy - bo w domu to już jest pokornym sługą a w rodzinie nadzieją na wyniosłość społeczną - stanowią o słabości polskiej. Państwa o silnej polityce, jednolitej myśli politycznej i ideologicznej trwają nawet, jeżeli są to państwa małe terytorialnie i o niskiej stytystycznej ludności narodościowej. 



poniedziałek, 11 stycznia 2016

Modernizacja armii RP

Rzeczpospolita Polska potrzebuje wojska na miarę XXI wieku. Obrona państwa to obrona narodu polskiego, obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, majątku państwowego, narodowego oraz dóbr osobistych obywateli RP. Czas na otrząśnięcie się z lekcji historii, pokorne spoglądanie na realia polityczne i ekonomiczne współczesnego świata a szczególnie Europy. 
Po pierwsze wyszkolenie wojskowe, kondycja żołnierzy i rezerw personalnych Wojska Polskiego pozostających w cywilu. Ochrona zdrowia obywateli, wysoki poziom bezpieczeństwa medycznego - to podstawa sprawnej obrony państwa. Skuteczny wywiad i kontrwywiad wojskowy współpracujące ze służbami cywilnymi państwa, samorządów i ugrupowań paramilitarnych w państwie. 
Rzeczpospolita Polska ma prawo pozostać państwem suwerennym w ramach UE i NATO - na tyle, na ile naród i obywatele są zdolni bronić tych wartości.



źródło: 
do pobrania w pliku PDF







Wojsko Polskie

Modernizacja















źródło:
całość do pobrania w pliku PDF (pobieranie automatyczne)




źródło:
całość do pobrania w pliku PDF