piątek, 17 lutego 2017

Policjant siedzi ... na zwolnieniu lekarskim

Pijackie i dewiacyjne zachowanie uhonorowane zwolenienem lekarskim płatnym z budżetu ZUS. Nic tylko żyć i cieszyć się z głupiego społeczeństwa nie reagującego na takie patologie. 
Trudno uwierzyć ale fakty upublicznione w mediach jasno precyzują  policjant siedzi ... na zwoleniu lekarskim - co jest oburzające w sytuacji, gdy brakuje publicznych pieniędzy na prawdziwie ciężko chore osoby oraz na wiele innych potrzeb społecznych - także dzieci polskich - ten policjant po tym, jak dopuścił się skandalicznego zachowania - poszedł sobie na zwolenienie lekarskie. - Pytanie jest tutaj zasadnicze - jaki to lekarz i na jakiej podstawie uznaje przewlekłość choroby człowieka, który zdrowy jak "byk" najpierw pełni służbę w Polcji a następnie upija się i dopuszcza do skandalu - gdzie widownią są między innymi dzieci?


źródło:

Okazuje się, że do bezkarnego nadużywania przywilejów z tytułu chorowania po skandalu dochodzi bardzo często w szeregach funkcjonariuszy publicznych - gdyż nie jest to jedyny przypadek o tak irytującym podtekście. 

Nie byłoby takiej pobłażliwości, gdyby to przeciętny "Kowalski" dopuścił się takiego występku w miejscu publicznym a jeszcze wśród dzieci. A tutaj tolerancja - chorobowe i jeszcze spokojne realizowanie opłat za media itd. Wystarczy się uchlać jak "świnia" (nie obrażając tych inteligentnych zwierząt) i nie trzeba się martwić o kasę co miesiąc. 



środa, 15 lutego 2017

Wzorowy żołnierz - kapral Wojska Polskiego

Kapral wart honoru i szacunku narodu polskiego. Właśnie takich żołnierzy potrzebuje naród polski - myślących, odważnych i wiernych ideałom wolności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej.



źródło:

Postawa żołnierza - kaprala Wojska Polskiego komentują media 


Czy w wojsku dochodzi więc do mobbingu? Warto przemyśleć zachowanie całej Brygady Strzelców Podhalańskich a także nienaganną postawę jedynego żołnierza korpusu podoficerów.

Będąc dalekim od partii politycznych i sympatii medialnych - zgadzam się jednak z ich komentarzem w sprawie postawy kaprala oraz tego, że nastały czasy, kiedy w wojsku nie wiedzą już komu służą i czy ich służba niesie za sobą honory i odpowiedzialność przed narodem a nie przed pierwszym lepszym karierowiczem politycznym.

Kwestię oddawania honorów przez żołnierz polskich regulują przepisy i nie każdemu honory się należą oraz nie każdemu przysługują - czego wzorem jest kaprał przestawiony w komentarzu medialnym powyżej. Regulacje ustawowe zawarete są w poniżej podanej decyzji Ministra Obrony Narodowej z roku 2013. 


Warto zastanowić się - czy pozostali żołnierze wierni są narodowi - czy medialnemu chaosowi? A Służby Wywiadu Wojskowego mają trudny orzech do zgryzienia - bowiem to one sł odpowiedzialne za to, czy wojsko służy wiernie narodowi czy tylko politykom.


Nie tak dawno korespondowałem z pułkownikiem Dariuszem Wiśniewskim z Ministerstwa Obrony Narodowej - poruszając istotne kwestie odnośnie podstawowych elementów obronności dotyczących szczególnie żołnierzy korupusu szeregowych i podoficerów - zwłaszcza rezerwy ale nie tylko - bo te kwestie dotyczą całokształtu m.in. regulaminów i obecnych przepisów względem żołnierzy. Pułkownik Dariusz Wiśniewski w odpowiedzi napisał, że wszystkie tego typu sugestie i uwagi są bardzo poważnie analizowane i rozpatrywane. Stąd też uważam, że kapral wskazany w filmie i komentarzu medialnym - jako jedyny zachował się zgodnie z regulaminem wojskowym ale także wykazał jako jedyny prawdziwe wartości odnoszące się do wierności przysiędze wojskowej - bowiem oddawanie honorów wojskowych i nazywanie ministrem nie ministra a także "czczenie" urzędnika nie zasługującego na honorowe traktowanie - może być podstawą do zdrady wojskowej. Tak, tak - zdrada polega na uznawaniu poleceń i innych czynności dokonywanych przez urzędnika państwowego nie mającego ustawowych praw do przyjmowania honorów i przyjmowania mianowania ministrem - gdy nie jest ministrem. 






niedziela, 12 lutego 2017

Wielka ucieczka wielorybów

Wieloryby a dokładniej grindwale:
(https://pl.wikipedia.org/wiki/Grindwal_d%C5%82ugop%C5%82etwy  )
nie uciekają z oceanów i mórz bez powodu - bacząc na ich ogromną inteligencję można spodziewać się działalności ludzi skutkującej zachwianiem zachowań zbiorowych wielorybów. One nie zostały wyrzucone przez wodę, nie jest to zbiorowe samobójstwo - to efekt zaburzenia celowego ekosystemu w oceanie lub morzu a może celowego eksperymentu podwodnego. Na pewno nikt tego nie ujawni i nie potwierdzi ale przecież walka o panowanie na wodach oceanów i mórz - pomiędzy państwami trwa nieustannie. 


Nie można założyć oczywiście z góry, że doszło do celowego oddziaływania ludzi na stworzenia morskie ale przecież taka ławica wielorybów konkuruje z rybakami oraz nie zawsze jest miło widziana przez wojska morskie i oceaniczne prowadzące swoje manewry i działania taktyczne na morzach i oceanach.


Tego, czego nie da się wytłumaczyć logicznie - można teoretycznie badać w oparciu o wydarzenia w regionie. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny. 
Tutaj: 


dopatrzyłem się takiego stwierdzenia:


Sto lat i około tysiąc wielorybów - dużo jak na jeden obszar - ale tauważamy, że od 1918 roku niszczono ogromne ilości broni chemicznej, która pierwotnie była pakowana w bardzo nietrwałe opakowania a kontrola nad taką bronią przetermionowaną była znikoma przeez dziesiątki lat. Może być ale nie musi - lecz jest to jedna z poszlak w sprawie. 

Naukowcy nie poddają się w badaniu przyczyn - ale wiadomo, że wielu naukowców musi zachować w tajemnicy to, co jest prawdziwą przyczyną.


Co szkodzi ssakom i rybom w morzach i oceanach - a przecież to nie jedyni mieszkańcy słonych wód?
 Kilka odpowiedzi znajdziecie w poniżej wskazanym linku do PDF


Nie możemy mieć pewności a tylko domysły - dlatego ludzie opanowali oceany ale na nich nie dominują. 






piątek, 3 lutego 2017

Wizy - tówka


Problemy polskie w ruchu wizowym - to nie tylko problemy maluczkich Polaków ale także tych, którym udało się we wczesnych latach po II wojnie światowej osiedlić w amerykańskim śnie. Oczywiście nie każdemu Polakowi ułożyło się życie za oceanem. W okresie PRL wielu Polakom udało się uciec - ale wrócili - bo wszędzie dobrze ale w Polsce najlepiej. 

źródło:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cc/USA-wiza-anonymous.jpg/1280px-USA-wiza-anonymous.jpg


Obecny Prezydent USA obiecał w czasie kampanii wyborczej uhonorować naród polski - Polaków - przywilejami, na jakie nasz naród zasługuje niewątpliwie w relacjach z Amerykanami. - Czy Prezydent Donald Trump dotrzyma słowa? 


A tym czasem - nadal obowiązuje reżim wizowy i to w bardzo kosztownej formie i wysokim ryzyku cofnięcia obywatela polskiego z lotniska lub portu - bez prawa dalszej kontynuacji realizacji otrzymanej wizy turystycznej. 





Jak długo przyjdzie Polakom płacić za wizy, które nie gwarantują pewnego wjazdu do Stanów Zjednoczonych Ameryki?


Ile obietnic zrealizuje obecny Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki?


Kongres USA popełnia zapewne ten sam błąd od czasów II RP a dokładniej rozpoczęcia II wojny światowej - bo wówczas Polacy nie otrzymali należytego wsparcia i opieki. Może historia świata wyglądałaby zupełnie inaczej. 

Fakt jest faktem - nie wielu Polakom udało się stanąć na amerykańskiej ziemi - w stosunku procentowym do populacji narodu polskiego. Wielu nawet o tym nie marzy, aby pojawić się w Ameryce. Ale wielu marzy zwiedzić państwo, które owiane jest hollywoodzką legendą i skonfrontować na własne oczy - amerykański sen. 

Nawet, gdyby dwadzieścia procent Polaków zadeklarowało natychmiasatową chęć osiedlenia się w USA - to byłaby to utopia. Prawo amerykańskie jest dla przeciętnego Polaka utopijne na tyle, że pogubienie się i popadnięcie w konflikt z tamtejszym prawem byłoby pułapką nie mniejszą niż pajęczyna w lesie podzwrotnikowym. 

A więc zniesienie wiz na pewno nie zagrozi USA - a może nauczy Polaków większego szacunku do Ojczyzny, która pomimo targania wichrami historii trwa i ma się całkiem dobrze - czego wielu Amerykanów może Polakom pozazdrościć.